W dzisiejszym artykule krótki wykład na temat tego, jak obliczyć koszty ogrzewania. Nie mam tu na myśli kosztów ogrzewania, jakie ponosisz w tej chwili, raczej koszty ogrzewania po wymianie źródła ciepła. Czyli będziesz mógł (mogła) zorientować się, ile będzie Cię kosztować używanie zmodernizowanego systemu grzewczego.
Obliczanie zapotrzebowania na ciepło
To rzecz najważniejsza. Od tego musimy zacząć.
Aby oszacować zapotrzebowanie na ciepło, bierzemy do ręki faktury za dostawy paliwa do domu. W opisywanym przykładzie dom o powierzchni 140 m2 ogrzewany jest przez dwufunkcyjny kocioł gazowy. Paliwem jest gaz ziemny, wykorzystywany również w kuchni. Oznacza to, że nie cały gaz zużywany jest na ogrzewanie, oprócz tego zużywa się go do produkcji ciepłej wody i gotowania. Patrzymy więc w pierwszej kolejności na zużycie gazu w sezonie letnim. Widząc na rachunkach, że wynosi ono około 100 m3/miesiąc, szacujemy na tym poziomie zużycie gazu na przygotowanie ciepłej wody i gotowanie przez cały rok. W końcu ilość ciepłej wody i ciepłych posiłków zmienia się w ciągu roku nieznacznie.
Mając taką informację możemy ocenić ilość zużywanego gazu na cele grzewcze na przykład na 2 000 m3/rok.
Wiedząc, że do naszego domu dostarczany jest gaz ziemny wysokometanowy (GZ-50) o wartości opałowej ok. 35 MJ/m3, obliczymy ilość zużywanej energii. Mnożymy po prostu wartość opałową gazu przez zużycie, otrzymamy 70 GJ w ciągu roku. Przeliczając to na kilowatogodziny (1 kWh = 3,6 MJ) otrzymamy zużycie 19 444 kWh rocznie. Teraz obliczamy wskaźnik sezonowego zapotrzebowania na energię cieplną E, wyrażany w kWh na metr kwadratowy powierzchni rocznie. W naszym przykładzie E = 19 444 [kWh/rok] / 140 [m2] = 138,9 kWh/m2*rok. To całkiem niezły wynik, typowy dla domów budowanych od roku 1993 [1]. Jednocześnie dość daleki od domów energooszczędnych (50-70) czy pasywnych (10-15)…
Mając ten wskaźnik, będziemy mogli porównać nasz dom z innymi projektami. Będziemy mogli ocenić, czy warto nam modernizować dom, montować dodatkową izolację, wentylację z odzyskiem ciepła, itd. Ale do obliczania kosztów ogrzewania nie jest najwygodniejszy. Do tego celu lepiej przydaje się zużycie energii netto. Nie wiem, czy ten wskaźnik tak nazywa się fachowo. Chodzi mi o ilość energii, która zostaje w naszej instalacji centralnego ogrzewania. To nic innego jak ilość ciepła obliczona wcześniej, przemnożona przez sprawność kotła. To ona określa rzeczywiste zapotrzebowanie na ciepło, które tracone jest przez ściany, okna i na wentylację. Sama zamiana kotła na taki o wyższej sprawności spowoduje zużycie mniejszej ilości paliwa.
W naszym przykładzie nie znamy sprawności kotła gazowego. Zakładając, że jest to kocioł nowoczesny, można przyjąć jego średnioroczną sprawność na poziomie 94%. Przy takiej sprawności dostarcza on do kaloryferów 65,8 GJ ciepła. Teraz będziemy ją dzielić przez sprawność przykładowych urządzeń:
- kominka = 75% -> 87,73 GJ
- kotła węglowego = 82% -> 80,24 GJ
- kotła olejowego = 92% -> 71,52 GJ .
Obliczanie kosztów ogrzewania
Teraz trzeba rzucić okiem w tabelę z wartościami opałowymi paliw, które da się kupić. Przykładowo, weźmy węgiel sortymentu miał, o wartości opałowej 21 MJ/kg. Takiego węgla w kotle węglowym musimy zużyć co roku 3,82 tony! Mnożąc przez przykładową cenę z dostawą 380 PLN , otrzymamy 1 451 PLN.
Analogiczne rozumowanie należy przeprowadzić dla pozostałych paliw, z jakich zamierzasz korzystać.
Jakie wyszły Ci wyniki?
Źródła:
[1] T. Lipski: “Oszczędność energii a projekt domu”
Kwiecień 6th, 2009 at 16:25
BARDZO PRZYDATNE.PROSTE I KOMPETENTNE. UCZY MYŚLENIA I LICZENIA.
POMAGA W DECYZJACH. GRATULUJĘ