Zmniejsz ogrzewanie, żeby schudnąć

Dziś w artykule ciekawostka. Mianowicie, jak podaje Focus, wyższe temperatury w mieszkaniach i domach wprawdzie dają lepszy komfort cieplny, ale nie pomagają w odchudzaniu się.

Nic w tym dziwnego, 22°C w zimie to wynalazek dość niedawny, jeśli spojrzeć na okres ewolucji człowieka. Dlatego niemały udział w bilansie energetycznym ludzkiego organizmu miało zużycie energii właśnie na utrzymanie odpowiedniej temperatury ciała.

Gdy siedzimy całymi dniami w swetrach i w wysokiej temperaturze, nie zmuszamy organizmu do wytwarzania ciepła, przez co może on zużywać mniej kalorii. I więcej ich odkładać w tkance tłuszczowej.

Inna sprawa, że odchudzanie przez marznięcie nie wydaje się być szczególnie efektywną metodą na zrzucanie wagi. 😉

Z drugiej strony badacze, na których powołuje się Focus, uważają, że odpowiednia dla nas temperatura to ok. 19°C, przy której organizm musi pewną ilość ciepła sam wytworzyć. Choć pewnie w takiej temperaturze większość z nas po prostu zalożyłaby wełniane skarpetki i grubsze swetry.

Warto jednak wspomnieć, że zimą wysokie temperatury w pomieszczeniach wcale nie zawsze są korzystne dla zdrowia. Wysoka temperatura powietrza to bardzo niska jego wilgotność, a to m.in. ułatwia rozprzestrzenianie się infekcji górnych dróg oddechowych. I dodatkowo powoduje odczuwalny dyskomfort, np. ból gardła lub uczucie suchości po przebudzeniu rano.

Wilgotność powietrza jest mocno związana z wentylacją pomieszczenia i jego ogrzewaniem, dlatego lepiej czasem przykręcić ogrzewanie i zmniejszyć przeciągi, jeśli cierpimy z powodu zbyt małej wilgotności.

Komentarze
  • PNEUMAT napisał(a):

    Całkowicie się zgadzam – a ten art należy dystrybuować wśród tzw. „ciepłych kluch” (skądinąd klucha pasuje do grubasków i ciepłej temperatury ;P )

Dodaj komentarz